Krzysztof Czyżewski

adwokat

Jestem adwokatem specjalizującącym się w problematyce prawa gospodarczego oraz karnego. Posiadam 20 lat doświadczenia w obsłudze podmiotów gospodarczych.
[Więcej >>>]

Tak wiem, długo mnie nie było. Nie wynikało to jednak z braku chęci pisania o problemach prawnych pojawiających się w spółkach a wyłącznie z faktu, iż przygotowywałem się do jednej z najważniejszych konferencji tego roku na temat roli pełnomocnika w prawidłowym funkcjonowaniu przedsiębiorstwa oraz pisałem artykuł do nowego numeru Młodej Palestry (jednego z najważniejszych czasopism prawniczych).

Z przyjemnością mogę pochwalić się, iż dzięki wygranej w konkursie na esej z dziedziny prawa handlowego udało mi się wystąpił czynnie na konferencji w Warszawie w dniach 22 do 24 września 2017 roku obok takich znakomitych gości jak profesor Wierzbowski, Opalski czy też profesor Mataczyński. W konferencji brali udział przedstawicieli władzy ustawodawczej, wykonawczej, sądowniczej oraz adwokaci i aplikanci adwokaccy. Opowiadałem o Radzie Nadzorczej, zmianach w prawie handlowym oraz  o nowej ustawie o poprawie otoczenia prawnego przedsiębiorców, czyli tematach które są mi szczególnie bliskie w mojej codziennej pracy.

W kolejnym wpisie opublikuje artykuł który napisałem a który ukaże się w następnym numerze Młodej Palestry abyście i Wy mogli poczytać więcej o kadencyjności i mandacie w spółkach kapitałowych prawa handlowego.

*****

 

Tak wiem, miałem rozpocząć pisanie cyklu wpisów dotyczących wadliwości uchwał oraz ich eliminacji z obrotu prawnego… W swej codziennej pracy kancelaryjnej natknąłem się jednak dziś na jedną bardzo ciekawą sprawę i chciałem podzielić się z Tobą tym krótkim zagadnieniem. Być może przeczytanie tego artykułu uchroni Ciebie przed negatywnymi konsekwencjami w przyszłości.

Stan faktyczny:  spółka podczas składania corocznego sprawozdania finansowego została wezwana  przez Sąd do przesłania uchwały o zatwierdzeniu sprawozdania finansowego.

Przed wysłaniem dokumentów do Sądu skontaktowała się jednak ze mną i poprosiła o konsultację. Okazało się, że podczas Walnego Zgromadzenia nie podjęto uchwały w przedmiocie udzielenia absolutorium dla członków zarządu. Czy to błąd?

 Tak i to duży. Już tłumaczę dlaczego.

Zgodnie z art. 231 ksh § 1. Zwyczajne zgromadzenie wspólników powinno odbyć się w terminie sześciu miesięcy po upływie każdego roku obrotowego zaś przedmiotem  obrad powinno być:
1) rozpatrzenie i zatwierdzenie sprawozdania zarządu z działalności spółki oraz sprawozdania finansowego za ubiegły rok obrotowy;
2) powzięcie uchwały o podziale zysku albo pokryciu straty, jeżeli zgodnie z art. 191 dywidenda w spółce z o.o., § 2 sprawy te nie zostały wyłączone spod kompetencji zgromadzenia wspólników;
3) udzielenie członkom organów spółki absolutorium z wykonania przez nich obowiązków.

Uchwała w przedmiocie udzielenia absolutorium członkom organów sp. z o. o. stanowi zatem jeden z obligatoryjnych elementów porządku obrad każdego ZZW. Absolutorium uważa się za ‘pokwitowanie’ czynności członka zarządu w danym roku obrotowym. Skutkiem udzielenia absolutorium jest zwolnienie członka zarządu od odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną spółce. Jeżeli okazałoby się zatem, że wytoczono by powództwo o naprawienie szkody za zgłoszenie fałszywych danych  (art. 291 ksh) bądź też powództwo o naprawienie szkody na podstawie art. 293 ksh członek zarządu może zwolnić się z odpowiedzialności wskazując na przedmiotową uchwałę. 

Podsumowując: gdy otrzymasz pozew w którym spółka pozywa Cię za dawne „błędy” być może wystarczy wtedy odpisać- powództwo jest niezasadne albowiem udzielono mi w tym okresie absolutorium. Oczywiście upraszczam sprawę bo każda sytuacja jest inna ale często podjęcie uchwały może uchronić osobę będącą członkiem zarządu od straty swoich pieniędzy…

Pamiętaj jednak, że zgodnie z art. 296 KSH, w przypadku gdy powództwo o odszkodowanie wytacza na podstawie art. 295 KSH wspólnik (a nie sama spółka), oraz w razie upadłości spółki osoby zobowiązane do naprawienia szkody nie mogą powoływać się na uchwałę wspólników udzielającą im absolutorium, ani też na dokonane przez spółkę zrzeczenie się roszczeń o odszkodowanie. Udzielenie absolutorium jest także bezskuteczne w przypadku, gdy uchwała o jego udzieleniu oparta została na nieprawdziwych lub niepełnych informacjach, co nie pozwoliło wspólnikom na dokonanie właściwej oceny działalności członka.

WNIOSEK: ZARZĄDZIE PILNUJ WSPÓLNIKÓW ABY CI PODJĘLI UCHWAŁĘ W PRZEDMIOCIE UDZIELENIA CI ABSOLUTORIUM.

Co jednak gdy wspólnicy odmówią udzielenia absolutorium albowiem pozostajecie w konflikcie? Wtedy warto pomyśleć nad powództwem o uchyleniem takiej uchwały. Ale o tym w kolejnym wpisie.

 

Dzisiejszy wpis szczególnie mnie cieszy albowiem rozpoczynam nim cały cykl artykułów dotyczących wadliwości uchwał  wspólników w spółkach kapitałowych, czyli tematyki prawnej którą zajmuje się na co dzień 🙂

Na początku chciałem zadać Ci pytanie. Czy istnieje w ogóle coś takiego jak uchwały  nieistniejące zgromadzenia wspólników?

Kodeks spółek handlowych mówi wprost- uchwała sprzeczna z ustawą jest nieważna zaś uchwała sprzeczna z umową spółki bądź dobrymi obyczajami i godząca w interesy spółki lub mająca na celu pokrzywdzenie wspólnika może być zaskarżona w drodze wytoczonego przeciwko spółce powództwa o uchylenie uchwały. Co więcej, w przepisach art. 252 § 1 oraz 425 § 1 ustawodawca wprost wskazuje, że w przypadku uchwał  sprzecznych z ustawą nie stosuje się art. 189 kpc. Wydaje się zatem, że sytuacja jest jasna. Skoro ustawodawca nie wyodrębnił 3 kategorii uchwał jak chociażby ma to miejsce w prawie spółdzielczym, art. 42 § 9, to nie powinniśmy starać się szukać kolejnych rozwiązań prawnych.

Czy zatem w tym miejscu możemy postawić kropkę w tym artykule? Otóż nie.

Stwierdzenie, iż nie istnieją w ogóle uchwały nieistniejące byłoby zbytnim uproszczeniem skoro pojęcie to zostało wprost wskazane w art. 17 pkt 4 kpc . Ustawodawca przewidział, że sprawy dotyczące ustalenia nieistnienia uchwał rozpatruje Sąd Okręgowy.

Jakie to zatem sprawy?

Prawnicy na ogół są zgodni co do jednego. To uchwały rażąco wadliwe…  A więc jakie???

Na pewno uchwałami nieistniejącymi są takie, które stwarzają jedynie pozór czynności prawnej tzn. np. gdy ktoś fałszuje dokument lub gdy uchwała podjęta jest przez osobę nie będącą wspólnikiem spółki. W swojej praktyce spotkałem się np. z sytuacją w której grupa osób spotkała się nieformalnie pod siedzibą spółki i podjęła uchwały o przeniesieniu majątku spółki. Chyba wszyscy zgodzimy się, że w tym przypadku nie możemy mówić o nieważności uchwały a w ogóle o jej nieistnieniu.

Pewną wskazówką w wyróżnieniu przypadków o których mowa powyżej może okazać się wyrok Sądu Najwyższego z dnia 12 grudnia 2008 roku, sygnatura akt II CSK 278/08 w którym to Sąd stwierdził, iż o:

uchwale nieistniejącej wspólników można mówić wtedy, gdy uchwała została powzięta przez osoby niebędące w rzeczywistości wspólnikami, gdy w ogóle nie doszło do zwołania zgromadzenia wspólników oraz gdy brak było niezbędnego do jej podjęcia quorum lub też uchwała nie uzyskała wymaganej większości głosów.

No dobrze a zatem przyjmijmy, że pozwiemy spółkę na podstawie art. 189 kpc a sąd uwzględni nasze powództwo. Jaką skuteczność posiada taki wyrok?

Po pierwsze należy zdać sobie sprawę z faktu, iż powództwo o ustalenie istnienia bądź nieistnienie stosunku prawnego nie prowadzi do eliminacji z obrotu prawnego takiej uchwały.

Po drugie wyrok wydany w oparciu o żądanie z art. 189 kpc ma moc wiążącą jedynie wobec stron postępowania. Uwzględnienie powództwa w sprawie dotyczącej stwierdzenie nieważności uchwały korzysta  zaś z przywileju rozszerzonej skuteczności. Oznacza to, że prawomocny wyrok uchylający uchwałę ma moc obowiązującą w stosunkach między spółką a wszystkimi wspólnikami oraz w stosunkach między spółką a członkami organów spółki. Nadto w przypadkach gdy ważność czynności dokonanej przez spółkę jest zależna od uchwały zgromadzenia wspólników, uchylenie takiej uchwały nie ma skutku wobec osób trzecich działających w dobrej wierze.

Czy warto zatem wytaczać powództwa w oparciu o art. 189 kpc?  Warto, wtedy gdy posiadasz interes prawny w zaskarżeniu uchwały a nie jesteś jedną z osób uprawnionych do wniesienia powództwa o stwierdzenie nieważności uchwały. Dla przypomnienia wskazuje zaś, że prawo do wytoczenia powództwa o stwierdzenie nieważności uchwały przysługuje:

  1. zarządowi, radzie nadzorczej, komisji rewizyjnej oraz poszczególnym ich członkom,
  2. wspólnikowi, który głosował przeciwko uchwale, a po jej powzięciu zażądał zaprotokołowania sprzeciwu,
  3. wspólnikowi bezzasadnie niedopuszczonemu do udziału w zgromadzeniu wspólników,
  4. wspólnikowi, który nie był obecny na zgromadzeniu, jedynie w przypadku wadliwego zwołania zgromadzenia wspólników lub też powzięcia uchwały w sprawie nieobjętej porządkiem obrad,
  5. w przypadku pisemnego głosowania, wspólnikowi, którego pominięto przy głosowaniu lub który nie zgodził się na głosowanie pisemne albo też który głosował przeciwko uchwale i po otrzymaniu wiadomości o uchwale w terminie dwóch tygodni zgłosił sprzeciw.

Jeżeli jesteś jedną z ww. osób wnoś o stwierdzenie nieważności uchwały, ewentualnie konstruuj roszczenie ewentualne, które w świetle orzecznictwa sądu w sprawach dotyczących uchwał jest w pełni dopuszczalne.

W kolejnych wpisach poruszać będę tematykę nieważności uchwał, zapraszam zatem do lektury i zadawania pytań.

 

Gdy Twój wspólnik upadnie

Daniel Ostaszewski17 lipca 2017Komentarze (0)

W dzisiejszym wpisie chciałbym poruszyć tematy wpływu ogłoszenia upadłości wspólnika na dalsze trwanie spółki jawnej oraz wzajemnych relacji pomiędzy ogłoszeniem upadłości spółki a ogłoszeniem upadłości jednego ze wspólników.

Zacznijmy od początku. Zgodnie z art. 58 ksh rozwiązanie spółki powodują: przyczyny przewidziane w umowie spółki;  jednomyślna uchwała wszystkich wspólników; ogłoszenie upadłości spółki; śmierć wspólnika lub ogłoszenie jego upadłości; wypowiedzenie umowy spółki przez wspólnika lub wierzyciela wspólnika: prawomocne orzeczenie sądu.

Na pierwszy rzut oka wydawać by się mogło zatem, iż upadłość wspólnika oznacza automatyczny koniec spółki. Tak jednak nie jest. Ustawodawca wprost w art. 64 ksh wskazuje, iż pomimo śmierci lub ogłoszenia upadłości wspólnika oraz pomimo wypowiedzenia umowy spółki przez wspólnika lub jego wierzyciela, spółka trwa nadal pomiędzy pozostałymi wspólnikami, jeżeli umowa spółki tak stanowi lub pozostali wspólnicy tak postanowią.

Warto zatem zadbać już w momencie zawierania umowy spółki, aby w jej treści znalazł się zapis zabezpieczający dalsze istnienie spółki.

No dobrze ale zapytasz jak jest w sytuacji odwrotnej, gdy to spółka ogłosi upadłość. Czy oznacza to, że wspólnicy również ją ogłosili?

Otóż nie. Ogłoszenie upadłości spółki nie jest równoznaczne z ogłoszeniem upadłości jej wspólników. Sąd Najwyższy w uchwale z 5 sierpnia 2004 roku  (III CZP 41/04, MoP 2005, Nr 19) orzekł, że: „W świetle art. 11 ust. 1 ustawy z dnia 28 lutego 2003 r. – Prawo upadłościowe i naprawcze (Dz.U. Nr 60, poz. 535 ze zm.) ogłoszenie upadłości spółki jawnej nie uzasadnia uwzględnienia wniosku wspólnika o ogłoszenie jego upadłości, jeżeli wierzyciele spółki nie domagali się zaspokojenia od niego swoich wierzytelności”.

Jakie ma to znaczenie dla Ciebie jako dla wspólniku?

Otóż jak już wiesz, ogłoszenie upadłości spółki jawnej nie powoduje upadłości wspólników tej spółki. Wspólnicy spółki nadal zatem odpowiadają za zobowiązania spółki w sposób nieograniczony, nie mogą przy tym powołać się wobec wierzycieli spółki na korzystne dla spółki skutki upadłości. 

Pamiętaj zatem, że jeżeli decydujecie się na zgłoszenie wniosku o ogłoszenie upadłości spółki, warto również zastanowić się na wnioskiem o ogłoszeniem upadłości Ciebie jako wspólnika, o ile wierzyciel wniósł o zaspokojenie swoich roszczeń z Twojego majątku osobistego.

Pamiętaj o jeszcze jednym: Występując ze spółki jawnej tracisz równocześnie zdolność upadłościową. Dlatego, jeżeli zależy Ci na zgłoszeniu wniosku zrób to jeszcze w momencie kiedy jesteś wspólnikiem spółki. Potem może być za późno…

Po więcej informacji o upadłości, zwłaszcza upadłości konsumenckiej zapraszam na bloga wybitnego specjalisty w tej dziedzinie, Marcina Nowojskiego, który przeprowadził nie jedną udaną upadłości i który pomógł rozpocząć nowe życie nie jednemu Polakowi.

Kliknij tutaj aby przejść do bloga prawnika i ekonomisty Marcina Nowojskiego, pt.: Upadłość Konsumencka w Praktyce.

Dziś do naszego klienta przyszło zawiadomienie o bezskutecznej egzekucji z majątku spółki komandytowej. Klient pomyślał: to koniec, nie odzyskam już moich pieniędzy.  Po namyśle postanowił jednak skontaktować się ze mną i zapytać czy może coś jeszcze zrobić.

Bez namysłu odpowiedziałem: Oczywiście. I to bardzo wiele. Zobaczy Pan jeszcze odzyskamy te pieniądze. 

Jak? Już odpowiadam.

Spółka komandytowa to taka spółka w której występują dwa rodzaje wspólników. Komandytariusze oraz Komplementariusze. W klasycznym, najbardziej spotykanym układzie, komandytariuszem jest osoba fizyczna, zaś komplementariuszem spółka z.o.o. Dlaczego tak? Otóż dlatego, że odpowiedzialność komandytariusza rozciąga się tylko do wysokości sumy komandytowej (komandytariusz jeżeli opłaci tą sumę to co do zasady nie odpowiada w ogóle majątkiem osobistym). Komplementariusz zaś odpowiada całym swoim majątkiem, stąd spółka z ograniczoną odpowiedzialnością, której kapitał zakładowy może wynosić nawet 5 tysięcy złotych. A zatem jej odpowiedzialność jest również nikła.

Wierzyciel może domagać się zatem zapłaty nie tylko wobec spółki ale również jej wspólników. Jednak zgodnie z art. 31 § 1 ksh odpowiedzialność komplementariusza ma charakter subsydiarny. Innymi słowy prowadzenie egzekucji przez wierzyciela wobec komplementariusza jest możliwe jedynie w przypadku, kiedy egzekucja z majątku spółki okaże się bezskuteczna.

Błędem przypadku klient było to, iż nie skontaktował się z prawnikiem już przed tworzeniem pozwu przeciwko spółce komandytowej. Ten zapewne doradziłby aby pozywać (w jednym procesie) od razu spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością będącą komplementariuszem oraz spółkę komandytową po to aby złożyć wniosek o zabezpieczenie.

No dobrze ale stan sprawy jest jaki jest. Co zatem zrobimy?

Wniesiemy o nadanie klauzuli na komplementariusza– art. 778 zn. 1 kpc pozwala nadać klauzulę na wspólników, gdy:

– egzekucja z majątku spółki okaże się bezskuteczne

– gdy oczywistym jest, że egzekucja będzie bezskuteczna

Po co jednak wnosić o klauzulę jak i tak wiemy, że spółka z.o.o. to tylko tzw. wydmuszka?

Po to aby uzyskać kolejne postanowienie o bezskutecznej egzekucji. Brzmi dziwnie?

Może i tak ale już mówię po co to robimy. Pamiętajmy, że w spółce z o.o. odpowiedzialność za zobowiązania w pewnych sytuacjach mogą ponosić również członkowie zarządu- jeżeli egzekucja przeciwko spółce okaże się bezskuteczna, członkowie zarządu odpowiadają solidarnie za jej zobowiązania.

Członek zarządu może się uwolnić jednak od odpowiedzialności, jeżeli wykaże, że we właściwym czasie zgłoszono wniosek o ogłoszenie upadłości lub w tym samym czasie wydano postanowienie o otwarciu postępowania restrukturyzacyjnego albo o zatwierdzeniu układu w postępowaniu w przedmiocie zatwierdzenia układu, albo że niezgłoszenie wniosku o ogłoszenie upadłości nastąpiło nie z jego winy, albo że pomimo niezgłoszenia wniosku o ogłoszenie upadłości oraz niewydania postanowienia o otwarciu postępowania restrukturyzacyjnego albo niezatwierdzenia układu w postępowaniu w przedmiocie zatwierdzenia układu wierzyciel nie poniósł szkody.

Warto zatem zadzwonić do Sądu i zapytać czy nie wpłynął wniosek o ogłoszenie upadłości.

Jeżeli nie, kierujemy pozew  przeciwko członkom zarządu. Aby nie uciekli nam z majątkiem warto równocześnie sformułować wniosek o zabezpieczenie roszczenia. Pamiętaj jednak, że pozywając członka zarządu musisz sprawdzić czy był on w organach spółki w okresie kiedy istniało zobowiązania. Może być bowiem tak, że w momencie gdy zobowiązanie stało się wymagalne, był już inny członek zarządu nie ujawniony jeszcze w KRS (wpis w tym przypadku nie przesądza o tym czy ktoś jest członkiem zarządu, ma on charakter wyłącznie deklaratoryjny). Warto zatem wcześniej udać się do KRS i zobaczyć skład osobowy spółki w danym okresie a przy okazji (a może przede wszystkim) sprawdzić sprawozdania finansowe spółki.

A co gdyby okazało się, że komplementariusz lub członek zarządu uciekł nam z majątkiem? Wówczas warto złożyć pozew ze skargi pauliańskiej oraz zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa. Ale o tym już w kolejnym wpisie….

Jak zatem widzisz, bezskuteczność egzekucji nie musi zawsze oznaczać utraty Twoich środków finansowych. Zawsze warto walczyć o swoje ciężko zarobione pieniądze.